Miejski System Informacji w Warszawie
Jerzy Porębski


Mówiąc o Miejskim Systemie Informacji w Warszawie chciałbym najpierw powiedzieć parę słów o przestrzeni publicznej, która w całym tym przedsięwzięciu była rzeczą kluczową. Czym jest dla mnie przestrzeń publiczna – jest przede wszystkim przestrzenią wspólną i przestrzenią gdzie jest publiczność – to dwa najważniejsze jej wyznaczniki. Wspólna tzn. że jesteśmy jej współwłaścicielami, współodpowiadamy za nią /na różne sposoby/ i możemy współuczestniczyć w życiu, które się w niej toczy. Innymi słowy jak pisała Hannah Arent, jest to przestrzeń, w której nie jesteśmy osobami prywatnymi, a obywatelami.
 
Tę wspólną w przestrzeń wyznacza i tworzy przede wszystkim architektura, ale także język, a co za tym idzie nazwy, także symbole, granice, standard przestrzeni, wspólne interesy i wydarzenia – jeśli utożsamiamy się z nimi to także identyfikujemy się z przestrzenią. Nasuwa się pytanie, czy w Warszawie mamy jeszcze przestrzeń publiczną, przestrzeń wspólną – mam co do tego wątpliwości – są to raczej tylko wspólne miejsca. Dlaczego – bo ta przestrzeń jest rozkradana. Stała się towarem, jest elementem gry rynkowej, jest zawłaszczana, prywatyzowana, coraz częściej niedostępna. Kradnie ją dzika, nie podlegająca żadnym regulacjom reklama, kradną ją politycy, nieudolne władze, wielu inwestorów nastawionych na zysk. Wszyscy ją po trochu rozkładają – słabi architektci, projektanci, artyści, nachalni sprzedawcy, kiepscy graficiarze i wielu innych.
Musimy też pamiętać, że przestrzeń publiczna zastępowana jest dziś przez przestrzeń wirtualną, przez internet i centra handlowe – to tam następuje teraz wymiana myśli i rozwijają się kontakty międzyludzkie.
 
A więc mamy do czynienia z sytuacją, w której z jednej strony powstaje chaos, ale z drugiej jest to przejaw ludzkiej aktywności. Z jednej strony jest to przestrzeń wspólna, z drugiej każdy chce ją sobie zawłaszczyć dla własnych celów. To wszystko tworzy mozaikę ludzkiej aktywności, oferta jest coraz bardziej różnorodna, dają o sobie znać kolejne pokolenia, jest już jakiś wybór, miasto gęstnieje, jest coraz bardziej nasycone i gęstnieć będzie dalej. Jednak pod taką mozaiką, niezależnie od wszystkiego, musi istnieć zawsze rysunek miasta, aby obraz jego był czytelny, aby mogło dobrze funkcjonować.

Te właśnie zasady były podstawą przy tworzeniu Miejskiego Systemu Informacji, a celem: jednolitość systemu informacyjnego, wyrastanie z tradycji i przyzwyczajeń mieszkańców, otwarcie na rozwój nowych technologii informacyjnych, wprowadzenie systemu prawnego regulującego ład wizualny w mieście, podniesienie standardu przestrzeni publicznej.

Jak przebiegała realizacja MSI w Warszawie, jak przyjął się w mieście i czy wpłynął na poprawę jego wizerunku?


 
Strona główna  Wstecz  Do góry